Burgery z kalafiora

Burgery to jedno z moich ukochanych dań. Konkurować może z nimi tylko domowa pizza, albo super makaron (najlepiej ze szpinakiem <3). Tym razem chcę zaproponować Wam wegetariańskie burgery wykonane z kalafiora. Same kotlety są bezglutenowe, ponieważ do zagęszczenia masy wykorzystałam ugotowany ryż. Jako dodatek podałam frytki z marchewki – świetna odmiana od klasycznych frytek ziemniaczanych.

Burgery z kalafiora

IMG_20160706_145020

Continue reading „Burgery z kalafiora”

Duszone warzywa

Ten post jest przypomnieniem przepisu z poprzedniego bloga 🙂

Ten prosty przepis może rozwiązać nam problem dania głównego, lub dodatku do mięsa.
Świetnie sprawdzi się jako danie wegetariańskie, jeśli podamy je z ryżem, lub ziemniakami. Sprawdza się również jako jarzynka na ciepło, którą podajemy do dania mięsnego.
Danie to jest lekkie, łatwe w wykonaniu i uniwersalne. Korzystajmy z warzyw, póki są takie smaczne i świeże!

Duszone warzywa

IMG_0691

Continue reading „Duszone warzywa”

Pasztet z włoszczyzny (v)

Gdy za oknem temperatura wzrasta rośnie również moja ochota na lekkie dania. Mimo tego, że teoretycznie zupy są rozgrzewające, to i tak lądują w mojej top dziesiątce dań, na które mam ochotę. Preferuję wówczas lekkie warzywne zupy, na wywarze nie zawierającym mięsa.

Po ugotowaniu zupy zostaje masa ugotowanych warzyw, które przeważnie lądują w śmietniku. Taka marnowanie jedzenia jest kiepskim pomysłem, zwłaszcza jeśli możemy do gotowanej włoszczyzny dodać garść dodatków i upiec pyszny, lekko słodki pasztet idealny na kanapki.

Inspiracja na ten pasztet pochodzi z niezrównanego bloga Jadłonomia, jednak przepis zmodyfikowałam zgodnie z posiadanymi składnikami.

Pasztet z gotowanych warzyw

IMG_20160525_085416

Continue reading „Pasztet z włoszczyzny (v)”

Warzywa pieczone w trzech wersjach

Gdy za oknem zimno i ponuro, warto jeść kolorowo, żeby poprawić sobie nastrój. Właśnie dlatego postawiłam na pyszne pieczone warzywa – marchew, brukselkę i buraczki.

Wiem, że jest bardzo wiele osób, które na myśl o brukselce dostają dreszczy obrzydzenia, ale zapewniam Was – o ile sama gotowanej nienawidzę, o tyle pieczona to zupełnie inna bajka. Nie ma nic wspólnego z koszmarem każdego przedszkolaka, ponieważ pozostaje jędrna i słodka. Jeśli dodatkowo, tak jak ja, posypiecie ją kruszonymi orzechami, to na pewno nie pożałujecie.

Najlepiej wykorzystać oczywiście brukselkę świeżą, ponieważ mrożona może być zbyt wodnista i zamiast się upiec, może się udusić.

Pieczone warzywa

IMG_20160126_141859

Continue reading „Warzywa pieczone w trzech wersjach”